FIT ŚRODA – od czego zacząć odchudzanie część 1

Od razu piszę,że nie znajdziecie u mnie złotego środka „jak schudnąć 10 kg w miesiąc”. Mogę Wam doradzić, napisać, co mi pomogło,zainspirować posiłkami…
Nie lubię pojęcia odchudzanie, czy dieta. Dla mnie dieta to zdrowy styl życia i odżywiania.
Jak to u mnie się zaczęło?
Nie podążałam ślepo za modą,aby być fit, choć zawsze miałam te kilka kilogramów więcej…
W 2013 roku po porodzie nasiliły mi się bóle brzucha. Wizyta u lekarza, usg jamy brzusznej i szybka diagnoza… „Kamienie w woreczku żółciowym”. Załamałam się… Ale podjęłam wyzwanie, radykalna zmiana sposobu odżywiania. Schudłam nie dużo,bo jakieś 4 kg od porodu,jednak straciłam sporo cm. Niestety bóle brzucha,ataki nie ustępowały i wtedy zdecydowałam się na zabieg. Udało się laparoskopowo, wiosną 2014. Po zbiegu bardzo radykalna dieta wątrobowa, spadek wagi niewielki,bo jakieś 2-3kg. Bardzo szybko zaszłam w ciążę,więc i dieta troszkę się zmieniła. w ciąży nie przytyłam dużo, w zależności od wagi, na której się ważyłąm 6-8kg. Pzzytyłam za to po porodzie, w 2015 w 2 miesiące 10kg. Istny szok dla organizmu… Badania podstatowe,a także na tsh nic nie wykazałay… Dużo wtedy się działo, nowe leki na astmę, alergię, nieprzespane noce przy 2 dzieci…
Próbę zmiany podjęłam z początkiem 2016 roku. Przez przypadek trafiłam do pewnej fit grupy na fb, zostałam tam administratorką i jakoś w lutym zaczęłam. Udało się osiągnąć dość rozsądny wynik -10kg w pół roku. Bez rewelacji. Jednak z głową, bez głodzenia się itp.
To tak w skrócie…
Przez cały ten czas i nadal przyjmuję sterydy, na astmę, alergie, więc to dodatkowo blokuje. Brak woreczka żółciowego też czasem dokucza, nie mogę jęść nic ostrego, warzywa strączkowe, kapusty, woda gazowana – odpada.
* Najważniejsze, gdy zaczynamy – konsultacja lekarska. Zrobienie podstawowych badań, czy aby na pewno nasze schorzenie nie będzie nas blokować? Czy leki, które przyjmujemy możemy łączyć z wysiłkiem fizycznym itp?
Jeśli nie ma przeciwwskazań – zaczynamy!
* Ustalamy sobie pewne zasady, których będziemy się trzymać. Nie musimy sztywno liczyć kcal,ale ważne,a by nasze posiłki były zróżnicowane.
* Pamiętaj- żeby schudnąć musisz jeść!
* Pij minimum 1,5 litra wody dziennie, najlepiej niegazowanej, jeśli nie lubisz- dodaj owoce, odrobinę miodu, może sok z cytryny, pokrzywę, miętę…
* Pij ziołowe herbaty – zielona, czerwona, czystek, pokrzywa, mięta, rumianek, morwa biała – co tylko przypadnie Ci do gustu ;)
* Nie używaj cukru do kawy i herbaty!
* Jedz 5 posiłków dziennie, śniadanie najlepiej do 30 min po przebudzeniu,a kolacja do 2 h przed snem, jeśli ćwiczysz wieczorem,posiłek potreningowy do 30 min przed pójściem spac.
* JAsne pieczywo zamień na ciemne, tak samo z ryżem, kaszą… ziemiani na diecie? Owszem,ale bez sosu i tłuszczu!
* Polub zupy, delikatne, warzywne, bez śmietany, zasmażki itp
* Warzywa i owoce to idealny dodatek do każdego posiłku,a jakie pyszne koktajle można z nich wyczarować ;)
* Pamietaj, że każdy ruch to krok do przodu! Spaceruj, skacz na skakance, jeździj woerem,stacjonarnym czy normalnym, idź na basen ,kijki. Lub po prostu włącz trening na yt i ćwicz ( w kolejnym z wpisów polecane treningi) – pamiętaj o odpowiednim obuwiu.
* Co jakiś czas nagradzaj się jakimś fit gadżetem, czymś,co przyda Ci się w walce o lepszą siebie- dzięki temu uzbierasz pokaźną kolekcję , która zmotywuje Cię do dalszej walki ;)
Na zdjęciach poniżej mozecie zobaczyć mój strój do ćzwiczeń- przyznaje się, ćwiczę bardzo rzadko…

20170301_112235
Moje słoiczki do picia wody, koktaji, herbat, dzbanek filtrujący, karafka, bidon z filtrem, czy kubek termiczny na ciepłą herbatkę na spacerze.
20170301_113707
20170301_113727

Pojemniki idealne do pracy, czy na spacer, zawsze można mieć przy sobie coś fit i nie trzeba kupować gotowców ;)
20170301_113748

Akcesoria bardzo przydatne :) Obciążniki, kettelball 5kg, twister skrętny
20170301_112506

Mam też swój „fit kącik” ze sprzętem, który trochę się kurzy ;)
20170301_112257

Nie am tu kosmetyków fit, będą innym razem. Na zdjęciach to nie wszystko… ale też nie wszystko na raz kupiłam, powoli i sie uzbierało ;)

To wszystko tak w skrócie. Co tydzień będzie więcej porad, więc zapraszam ;)
Zapraszam do grupy : Grupa <3
Zapraszam do drugiej grupy : Grupa 2 <3

11 przemyśleń na temat “FIT ŚRODA – od czego zacząć odchudzanie część 1”

  1. ~Rena pisze:

    O rany świetny wpis,jak dla mnie pisany,cieszę się że mnie odwiedziłaś,bo dzięki temu wiem o Twoim blogu i na pewno będę zaglądać. Na początku jak czytałam Twój wpis to miałam wrażenie że piszesz moją historię, ja też tak się dowiedziałam że mam kamienie w woreczku,ale rok temu a urodziłam córcię też w 2013r :-). Operację miałam już prawie na ostro i nie udało się już laparoskopowo tylko operacyjnie całkowicie. O rany podobna historia. Identycznie pózniej już nawet dieta bardzo ścisła nie pomogła,plus mi jeszcze kamienie przedostały się do przewodów no i miałam zabieg endoskopowy, pózniej tydzień po operację, strasznie dużo przeszłam w tamtym okresie. Teraz wróciłam do intensywnych ćwiczeń jestem prawie 11 miesięcy po operacji,ale nadal mam obawy czy nie za intensywne treningi po operacji. Pozdrawiam i fajnie że wpadłaś.

    http://spicetki.blog.pl/

    1. karina.celmer pisze:

      Bardzo mi miło za odwiedziny i Twój komentarz :)
      Czasem tak właśnie jest,że przez przypadek okazuje się,że sporo nas łączy :)

  2. ~Alice pisze:

    przydatny post :)

    dziękuję za wizytę u mnie :) pozdrawiam

  3. ~Emilia pisze:

    Ja w ciąży można powiedzieć że schudłam :D Po porodzie miałam kilka kg mniej niż przed ciążą, i to mnie tak troszkę zmotywowało do działania, ale z niemowlakiem trudno o ćwiczenia, diety a nawet o unormowane pory jedzenia, nie wiem jak Twoje dzieciaczki ale moja córka w ciągu dnia nie śpi i to praktyczni odkąd skończyła 3 tyg… Jak już zaśnie to trwa to 15 min… wiec chwile kiedy jest spokojna poświęcam nie sobie tylko domowi i tak moje plany „treningowe” legły w gruzach :D Ha też mam te „słoiczki” uwielbiam je :D

  4. ~madziakowo pisze:

    rowerek przydatna rzecz:)

  5. ~Agnieszka pisze:

    Masz rację – na diecie trzeba jeść! ale z głową:) U mnie rezygnacja z cukru przyszła bardzo łatwo, zamiana pieczywa również – tylko z tą wodą jest ciężko – 1,5 h? niewykonalne. Ale walczę!

    pozdrawiam serdecznie!

    mycoffeetime.pl

  6. ~weronika pisze:

    ja też jestem na mocnej redukcji. trzymam za Ciebie kciuki! :-) Powodzenia!

  7. Bardzo cenne rady. Odchudzanie jednak najpierw zaczyna się w głowie. Dopóki sobie nie uświadomimy, że naprawdę chcemy schudnąć i nie będziemy mieć ku temu silnej motywacji, każde kolejne wysiłki będą spełzać na niczym. Przede wszystkim musimy sobie uświadomić, że wymaga to od nas zmiany trybu życia – już na stałe.

  8. ~Mariska pisze:

    Ja teraz o dziwo zaczęłam biegać, kończę 3 tydzień. Ale z piciem wody mam straszny problem.

  9. ~pinkbubbles pisze:

    Bardzo fajny wpis, już niedługo mi się przyda bo coś czuje że po ciąży będzie mi ciężko się zmotywować żeby ćwiczyć albo przestrzegać diety :) Szczególnie że od kiedy okazało się że mam cukrzyce ciążową odliczam dni do porodu żeby się najeść słodyczy ;p

  10. ~alexnow pisze:

    Super że coraz więcej osób motywuje siebie wzajemnie i opowiada swoje historie. :) zapraszam do mnie
    alexnow.blog.pl

Odpowiedz na „~MariskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>